Ja i mężczyźni

To z facetami przyjaźniłam się najczęściej i najdłużej. Jakoś nigdy nie zdarzyła mi się przyjacielska relacja z kobietami.

Przyjaźnie z facetami funkcjonują na zasadzie flirtu i fascynacji. W moim przypadku – jednostronnego. Żaden mój męski przyjaciel nie był dla mnie kandydatem na partnera czy kochanka, ale nigdy nie zostało to określone wprost. Zostawiałam to w sferze niedopowiedzeń.. Stąd też te niby przyjaźnie trwały długie lata. Mężczyźni, w przeciwieństwie do kobiet, potrafią cierpliwie czekać, a odrzucenie prowokuje gniew. Toteż dawałam nadzieję…. Otrzymując zainteresowanie, pomoc w każdej dziedzinie życia, wsparcie i opiekę. To cwane zachowanie z mojej strony spowodowało poważny defekt w mojej osobowości – mianowicie – uzależniło mnie adoracji.

Bez adoracji nie wyobrażam sobie codzienności. Bez niej nie potrafię skupić się na pracy. Bez niej nie potrafię odróżnić rzeczy ważnych od nieważnych. Jest priorytetem.
Ustawicznie jej potrzebuję. Ona mnie napędza, wprawia w dobry humor, podtrzymuje moje poczucie własnej wartości i kobiecości na stałym poziomie. To straszne. To zwykłe uzależnienie. Normalnie wystarczyłaby jedna osoba – ja muszę mieć ich kilka. Zawsze ktoś może być zajęty, możemy się pokłócić – toteż muszę mieć wyjście awaryjne. By trwać, by żyć, by nie popaść w depresję. By wstawać rano, by ubierać sukienki.

Zazwyczaj nie mam kłopotu z uwodzeniem. Przychodzi mi to z łatwością. Zdarza się jednak, że trafiam na jednostkę oporną, lub taką, która bawi się w obojętną. Nic tak nie wzbudza mojego zaangażowania jak obojętność. Zabawa w zdobywanie i rezygnację – tworzy toksyczne koło – chcę i nie chcę, jednoczesne przyciąganie się i oddalanie.  Powstaje urojenie wyjątkowości, co  paradoksalnie – wzmaga temperaturę uczuć.  Nie ma to nic wspólnego z magią. Nabrałam się na to kilkukrotnie. Ona nie istnieje.

Jestem więc szczęśliwa i nieszczęśliwa jednocześnie.

Wykreowałam sobie wizję. Poznać dobrego faceta, który będzie się o mnie troszczył. Da mi dużo bliskości. Obudzi się ze mną rano. Wierzyłam, że tego pragnę. I niestety…

Dobry facet jest nudny dla mnie. Nie pobudza mnie do życia. Ziewam. Tracę zainteresowanie. 

Świadomość tego początkowo mnie zamurowała. Przestraszyła. Ostatecznie rozbawiła – jestem wewnętrznie zła…

albo zagubiona. Albo nadal zakochana w nim…. czas pokaże.

 

Obecnie uczę się relacji z kobietami. Nauczyłam się przeklinać właśnie dzięki kobietom. Kiedyś to było dla mnie nie do pomyślenia. A teraz, umiem i lubię. Facetowi wystarczy jeden element w kobiecie by ją zaakceptował. Kobiety patrzą na całokształt. Uwielbiam te szczere. Te twarde kobiety. Chociaż wśród kobiet nie czuję się pewnie…Może dlatego, że zawsze je idealizowałam. A rzeczywistość okazała się koszmarna. Wiele kobiet nie zażywa codziennych kąpieli. Wiele z nich myje pieczarki zamiast je obierać (mam pewną filozofię dotyczącą tej kwestii). Wiele kobiet nie traktuje depilacji jako higieny. Wiele kobiet nie wie jak wyglądają ich intymne narządy. Nie widziało ich w lustrze. Robiłam kiedyś badanie na grupie 40 kobiet w tej kwestii. Żadna. Żadna nie widziała. I pytała- po co?!! Jak k. po co?!!!
Kobiety są zawistne względem siebie. Nie należy im ufać. Nie powinno się powierzać im żadnych tajemnic. Łatwo wylewają z siebie wszystko w złości, z zazdrości, dla własnych korzyści. Mnie koleżeńskie relacje wystarczą. Należę do tych dość wylewnych. Może wydawać się, że mówię za dużo o sobie. Zbyt ufnie… to nieprawda. Zawsze uważam co i komu mówię. Wnikliwie obserwuję. Steruję. Płaszczyk naiwności nieraz pomógł mi w życiu.

Reklamy

2 thoughts on “Ja i mężczyźni

  1. Kiedyś tak myślałam o kobietach, wiem dlaczego, wiem dzięki której Kobiecie robi się taki kalafior z mózgu. Teraz lubię je wszystkie. Nas wszystkie! Ha! Ja ten temat bzyknęłam tak: https://novincza.wordpress.com/2016/04/06/wszystko-czego-potrzebujesz-to-ty-sam/ a temat kobiecego świata, tak: https://novincza.wordpress.com/2016/05/30/z-wdziecznosci-za-siebie/ . Ciekawe czy też wyliczysz wspólny mianownik naszych doświadczeń i podejść? Obie piszemy, jakby tylko nam na ziemi się przytrafiały takie czary! Poczucie wyjątkowości -8. Poczucie wspólnoty +10.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s