„Seks jest jak sikanie…. ludzie biorą go stanowczo zbyt serio”

Nie można czytać moich postów bez kontekstu, który stanowi całość.

 Przechodzę obecnie pewną wewnętrzną metamorfozę. Czasem mam wrażenie, że przenikam na złą stronę mocy. Prawdopodobnie byłam tam już dawno – przestałam to tylko wypierać.

Jeszcze rok temu, gdyby któryś z moich znajomych przeczytał, że mam ochotę na seks, to oplułby monitor ze śmiechu. Miałam swoją ideologię, którą otwarcie i publicznie obwieszczałam. Uważałam, że seks jest obrzydliwy, brudny, wręcz zbędny. Do tego stopnia, że uprawiałam go głównie w wannie – żeby było posprzątane…Uśpiłam w sobie te potrzeby na długie lata. Będąc w związku musiałam się do niego zmuszać. Na szczęście (w tamtym okresie) moje stosunki seksualne nie trwały dłużej niż trzy minuty. Było to dla mnie wygodne i miłe jednocześnie. Każdy facet czuje w takiej okoliczności upokorzenie – bez sensu – dla kobiety jest to najlepszy znak, że nie trzeba wiele, by facet się nią kręcił …. Pomimo braku zainteresowania seksem, miałam swoje wytyczne…wynikające z doświadczeń.

Bawiły mnie te teksty, które mówiły, że rozmiar nie ma znaczenia, że ważna jest technika i emocje…. Bawiły do czasu, gdy sama tego doświadczyłam. Okazało się, że rzeczywiście coś w tym jest. Byłam zadowolona, miałam fajne orgazmy. Nie czułam nic, ale kręcił mnie ciężar męskiego ciała, oddech i zapach. Wyciszyłam w sobie swoje potrzeby. Zapomniałam o nich. Do czasu…

Jestem wolna i jak to mówi mój znajomy – zaczynam odkrywać w sobie kobiece potrzeby. Miałam swoją teorię, że zanim się z kimś zacznę umawiać – muszę go poznać , najlepiej eksternistycznie, by chcieć, by coś poczuć. W efekcie popełniłam masę pomyłek. Zakładałam. Idealizowałam. Dawałam się nabrać. Każdy przedstawia siebie tylko z tej strony, z której chce. Ostatnio zrozumiałam, że powinnam się z kimś najpierw umówić, by poznać tę osobę, by zrozumieć czy chcę. I spróbowałam.

Seks bez uczuć może być bardzo przyjemny. Wystarczy poukładać sobie w głowie, że ta druga osoba jest nieprzypadkowa. Warta ryzyka. Nie ma co się oszukiwać – musi ufać mnie – jak ja jej. Ostatnio usłyszałam od faceta, że najbardziej się boi mojego ostatniego związku. Nie mogłam czuć się obrażona. To było szczere i prawdziwe. Byłam jedną z wielu. Jestem w jakiś sposób skażona. Pocieszające jest to, że tamten facet nie był głupi. Ma rodzinę. Nie pozwoliłby sobie na żadne ryzyko… Jego strategiczne podejście miejmy nadzieję uchroniło także i mnie.

„Seks jest jak sikanie…. ludzie biorą go stanowczo zbyt serio” (Almodovar) To prawda. Odkąd przestałam robić sobie wyrzuty, że  tylko w związku…., że musi być miłość….., że to nie sport, nie zabawa, że mogę sama lepiej przecież. Zaczęłam brać z tego co najlepsze i czuję się z tym dobrze. Można miło spędzić ze sobą czas. Zjeść boczek z makaronem (chociaż wolałabym ziemniaczki), obejrzeć razem film. Pogadać. Bez planów i presji., ale fair w stosunku do drugiej osoby.

Obudziłam się ze złudzenia, że rozmiar nie ma znaczenia. Ma ogromne. Kiedy czujesz … oblewa Cię niesamowity dreszcz, od czubków palców aż po rzęsy. Tego nie da się zagrać ani wykreować czymkolwiek. Tego nie da się oszukać. To uczucie sprowadza Cię do parteru i możesz zwyczajnie popłynąć.

Często słyszę, że powinnam skopić się na swojej osobie. Jestem maksymalnie skoncentrowana na własnym egocentryzmie.  Nikogo nie mam zamiaru oszukiwać. Nie chcę, póki co, żadnego związku. Muszę zdać egzamin. Znaleźć nowe mieszkanie. Ogarnąć swoje życie. Przeprosić ludzi, których zawiodłam. Jeśli jeszcze nie jest za późno… Rozejrzeć się, czy aby, nie jest blisko to, czego tak uparcie szukam, a mam pewne przypuszczenia…

 

 

Reklamy

4 thoughts on “„Seks jest jak sikanie…. ludzie biorą go stanowczo zbyt serio”

  1. Od dłuższego czasu bazuję na związkach, układach opartych na seksie bez uczuć – i tak, masz rację, mogą być one, i są przyjemne. Dużo ludzi jednak tego nie pojmuje i na siłę próbują budować nastrój, „chemię”, czy chuj wie co…

    Lubię to

  2. jestem chyba na podobnym etapie, usiłuję odkrywać w sobie kobiecość na nowo, nie tracąc przy tym poczucia , że wiem, co robię . tak, można odkryć zupełnie inne wrażenia, niż w dotychczasowym pożyciu, nawet a może zwłaszcza zupełnie tego się nie spodziewając

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s