Akcja kolektyw

Sama się boję siebie gdy zaczynam coś knuć. Nikt w tej kwestii nie przebije kobiet. Jak zaczynam wnikać, szukać, uruchamiać kontakty i sprawdzać, by wyszło na moje, by obalić fikcję, którą ktoś próbuje mnie karmić – moja ekscytacja sięga zenitu. Czuję się zajebiście. Łatwo mnie oszukać czy skrzywdzić, ale konsekwencje tego będą odczuwalne. I co gorsze – długofalowe.

Rozpłynęłam się nad swoim zachwytem, ale o co mi chodzi? O zemstę.

Nie mam wrogów. Tak przynajmniej mi się wydaje, jednak gdy chcę, potrafię się odwdzięczyć za moje niemiłe momenty. Zaczęłam od najbliższego otoczenia. Od mieszkania. Spędziłam dwa dni odpisując na ogłoszenie, które wstawiłam w związku z wolnymi pokojami w mieszkaniu, w którym również funkcjonuję. Mój jedyny sprzymierzeniec się wyprowadza, zatem postanowiłam sama znaleźć kogoś na jego miejsce. Mało kto wie o takiej możliwości. Właściciel ma pewne kłopoty z odpowiednią promocją  tego miejsca a ja nie chciałam zostać sama i chodzić na paluszkach, szukając swoich garnków. Potrzebowałam sojusznika lub chociażby kogoś, kto odwróci uwagę mojej współlokatorki ode mnie. Jutro zatem zamieszka tu nowa osoba. Jest zachwycona (bo jeszcze nie wie co ją czeka). Mnie już się podoba. Ma przede wszystkim swoje życie, przyjaciół, chłopaka a więc nie będzie wnikać co się dzieje za ścianą. Będę ją wspierać. Poczekam na rozwój wydarzeń. Właścicielkę mieszkania oczywiście przeprosiłam, że tak sama z własnej inicjatywy… wybaczyła. Żeby nie myślała, że ten odzew nagły to jakiś cud z kosmosu. Niech wie. Niech doceni.

Za moim współlokatorem będę szczerze tęsknić. Dobry dzieciak. Dobre mu mama pierogi robiła i genialne wino.

Może któregoś dnia zamieszka tu mój mąż numer 2 🙂

Reklamy

8 thoughts on “Akcja kolektyw

  1. Przeczytałam z rana, jeszcze przed kawą, Twój jakże realny i przesiąknięty czarnym humorem wpis, i od razu odniosłam go do swoich doświadczeń ze współdzielenia mieszkania :)Oby tylko ta wprowadzająca się osoba nie odkryła Twojego bloga 😉

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s