Ogłoszenie

Jestem w posiadaniu… hmmm, jak to powinno poprawnie gramatyczne zabrzmieć? Nie ważne.

Mam ogłoszenie w związku z pracą dorywczą. Nie, że mało zarabiam. Myślę, że całkiem dobrze, ale od groma wydaję. Taki klasyk. Dwa tygodnie – szał ciał, a resztę miesiąca przeżywam w ascezie. Można byłoby to rozłożyć na cały miesiąc i żyć „normalnie”, ale jeszcze do tego chyba nie dorosłam. W ostatnich latach pieniędze spadały mi z nieba, toteż nadal patrzę w górę a przy okazji staram się być czujna, żeby nie wpaść  gówno. Toteż mam pracę dodatkową i wynagrodzenie tygodniowe. Nie chcę wyjść na schizola, ale to nie chodzi tylko o pieniądze. Lubię kontakty z ludźmi. Babcia, do której przychodzę ma 87 lat. Mówi, że kiepsko widzi, ale ja widzę – jak patrzy na zegarek. Jest idealnym pracodawcą – nie wpierdala się – a ja robię swoje. Na studiach miałam wiele zajęć dotyczących ludzi starszych (myślałam sobie – po cholerę mi to??!), ale dzięki tym zajęciom wiem, czego ona potrzebuje i daję jej to. W efekcie babcia mówi, że jestem jak córka, której nigdy nie miała. Dała mi ostatnio też kwiatek i torebkę. Żadna roślina u mnie jeszcze nie przetrwała miesiąca, ale podjęłam ryzyko. W dużej mierze ze względu na nazwę kwiatka – żyworódka – dla mnie to obietnica, że dużo potrafi znieść. A torebkę zostawiłam kulturalnie pod biedronką – dla innych bezdomnych.

Jednak to ogłoszenie nadal wisi i dziś miałam w związku z nim telefon. Oto przebieg:

On: Dzień dobry, bla, bla, bla. Byłbym Panią zainteresowany. Przede wszystkim tym, że to dwa razy w tygodniu po dwie godziny. Potrzebuję Pani towarzysko. Mieszkam w innej miejscowości. Szukam kogoś na stałe.

Ja: Proszę Pana, to nie tego typu praca, nie, dziękuję.

On : To chce Pani zarobić czy nie?! Dobrze płacę. 1600 zł za spotkanie. Jestem kulturalny i przystojny.

Ja: To skoro ma pan takie atuty, to należy wyjść do parku, na imprezę, do burdelu.

On:Pójdę do burdelu jak Pani będzie tam pracować!

I wkurzył mnie baran jeden! Fakju. Niedoczekanie Twoje!

Pozytyw. Ja widzę pozytywne aspekty w każdej sytuacji. Był chociaż facet szczery. Głupi.. ale jednak szczery.

Reklamy

10 thoughts on “Ogłoszenie

  1. Nie wiem, o czym myślą faceci, którzy odpowiadają na jakieś przypadkowe ogłoszenie, licząc, że przekonają dziewczynę do swojej propozycji. Naprawdę.
    Ale dobrze, że przez telefon powiedział, o co chodzi i nie traciłaś czasu na spotkania/umawianie się.

    Polubione przez 1 osoba

  2. jeny, z rok temu miałam praktycznie identyczną sytuację ;d
    a właśnie teraz siedzę i krok po kroku śledzę jak liczy się oprocentowania na lokatach- postanowiłam ostatecznie rozliczyć się z moimi finansami

    Polubione przez 1 osoba

      1. Odrobiny wody nie zaszkodzi. 😉 Ale jakby padła i chciałabyś nową sadzonkę to wal śmiało do mnie – u mnie z jednej zrobiło się 9, a kolejne „w drodze”. Takie to żywotne. xd

        Lubię to

      2. Nawet gorzej. Jeszcze trochę i założę własną kwiaciarnię żyworódkową. Najzabawniejszy jest fakt, że roślinkę dostaliśmy od jednej ciotki z Litwy. Pytając się co to za roślina, powiedziała, że nazywa się „kurwa”. 😉

        Polubione przez 1 osoba

      3. W teorii się zgadza. W praktyce to nie wiem, bo nie próbowałem jeszcze. Ponoć roślinki muszą mieć odpowiednią wielkość, ale jaką to już nie pamiętam, bo wieki temu o niej coś tam czytałem.

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s