Kiedyś się ogarnę

… ale na pewno jeszcze nie teraz. Naprawdę. Nie marzę o rzeczach nierealnych. Chcę mieć własne M1 i faceta, który przyniesie mi na rękach, szczeniaka buldoga francuskiego. To wszystko. Mogłabym, realizację tego projektu, wdrażać nawet od jutra…. ale póki co, obecne życie mi się naprawdę podoba.

Życie w komunie.

Kto by pomyślał, że zostanę w tym mieszkaniu okraszonym cyrografem na kolejny okres. Kto by pomyślał, że wszystkie trzy razem – genialnie się dogadamy. Nawet ja z NIĄ – tą przekładającą garnki – perfekcyjną pedantką.

Wystarczyło pójść z nią raz na policję (zgłosić zgubienie dowodu). Raz do clubu (w poszukiwaniu dowodu). I raz na zakupy ( w poszukiwaniu kurtki, ale już z dowodem w kieszeni). Mało istotny jest też fakt, że zabrała mnie na koniec tego rajdu do Mc Donalda na lody…. 🙂

Trzy historie. Trzy osobowości.

W July (z mojego castingu na nową lokatorkę) zakochałam się od razu. Razem odstawiamy nielegale. Zupełnie nie wchodzimy sobie w drogę. I najważniejsze! Jakie by July nie odstawiała cyrki w kuchni – typu kolacja dla dwojga… to ona już w biosie ma teraz zaprogramowane (w domyśle) dla trojga.

Zupełnie nie wyobrażam sobie teraz mieszkać samotnie. Nie wiem, w ogóle czy to odpowiednie, w moim wieku, prowadzić życie studenckie, ale szalenie mnie to ekscytuje. Każda randka jest obgadana. Każda wolna chata celebrowana. Każdy przyjazd z domu – wyczekiwany.

Wszystko ładnie zaczyna się układać… Dziś też sprawdzę jak układają się włosy babci/klientki po trwałej.

Jest fajnie. Bywa fajnie.

 

Reklamy

8 thoughts on “Kiedyś się ogarnę

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s