Efekt WOW

Leżę z nim na kanapie.

Przełączam programy w TV totalnie bezrefleksyjnie. Nie mam u siebie telewizora. Odzwyczaiłam się. Nie interesuje mnie.

Namawia mnie.

Nie przyszłam tu nic oglądać.

Leci film.

Zupełnym bezsensem jest oglądanie filmu, który trwa… Minęła ponad połowa.

Zmuszam się.

O matko. I to jeszcze Frankenstein…

On zaczyna opowiadać, że to wersja nieco teatralna

(bla, bla, bla)….

Pyta mnie czy znam tę historię – no znam. Każdy zna! Okazuje się, że nie znam. Czuję się jak ignorant. Nienawidzę się tak czuć. Jestem już mniej znudzona. Mój umysł pracuje nad zatuszowaniem mojej niewiedzy w tej kwestii. Aktywny filmwebowiec. Wstyd jak nic. Bez wytłumaczenia. Bez przebaczenia.

Mówi mi – spodoba Ci się! Obiecuję!

Nie wierzę mu!

Monstrum prosi doktora o kogoś do kochania – podnoszę oczy.

Kobieta doktora leży w łóżku… – podnoszę głowę z poduszki.

I ja pierdolę! To wyrwanie serca. Ten egoizm. Ta zemsta….

Usiadłam. Wstałam. Wow!

To lubię. Pokaż mi coś nowego. Zaskocz mnie. Zrób efekt WOW.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s