Papier toaletowy w mikołaje 

Tak. Nie wiem gdzie ona go kupuje, ale posiada go corocznie na święta. Urocze to jest. Kocha święta i wyciera dupę twarzą Mikołaja. Pięknie. Kurwa. Pięknie.

Normalnie poczekałabym z tym radosnym postem do świąt, o których, szczęśliwie, do dziś, starałam się zapomnieć. Jednak, jako, że jestem najmłodsza w pracy, to kazano mi ubrać choinkę – jutro.

Nienawidzę świąt. No nienawidzę. Jest jednak stu procentowa opcja, że komuna się opóźni w tym okresie, i będę mogła przetrwać ten magiczny czas, w rytmie hip hopu, z dużym wsparciem wysokoprocentowego alkoholu.

Nienawidzę świąt odkąd pamiętam. Znacie dzieci, które nie dostawały prezentów pod choinkę? Ja znam. Jak się jednak co rok czeka, jak debil i co rok jest to samo, to jednak można się wkurwić. Nigdy nie byłam jakąś cholerną materialistką, ale jak się robi święta, muszą być prezenty. Jak nie ma prezentów, zmień tradycję, wiarę, albo dzieci.

Święta to okres fałszu, zakłamania, wydawania pieniędzy i sztuczności. Nie bawię się w to. Zatem nie uczestniczę. Rezygnuję. Plan co roku jest taki sam. Jadę do ciepłego kraju, kraju gdzie nikt nie wie, co to święta Bożego Narodzenia. Co roku plan mi nie wypala ze względów finansowych, ale jestem cierpliwa. Kiedyś ten sen się spełni.

Znacie dorosłą kobietę, mężatkę, która do wieku 30+ szykuje buty na imieniny pewnego czerwonego Pana (bez lewicowych poglądów) i co roku, buty są puste? Ja znam. Jej mąż to jednak dupek. Jej były mąż. Tyle tego dobrego.

Moja znajoma jest super matką i kocha święta. Wpadła na genialny pomysł. Odpisała synowi na list do Świętego, że przeprasza, ale Mikołaj nie ma w tym roku pieniędzy… ten dzieciak będzie miał traumę do końca życia, zwłaszcza jak opowie to kolegom.

Jestem dziś wkurzona. Jestem dziś zawiedziona.. To przykre. To minie.

Reklamy

16 thoughts on “Papier toaletowy w mikołaje 

  1. Ja lubię święta. Mają dla mnie jakąś taką magię w sobie- której nie czuje w żadnym innym wydarzeniu. Ale wku..
    mnie reklamy,ozdoby, jarmarki i inne mikołaje miesiąc przed świętami. A fałszywi ludzie? Mam ich tylu na codzień że w sumie mi lata i powiewa czy w święta są mniej fałszywi. bo i tak są więc jeden ch…. 😀 Tobie, ze szczerego serca, życze by choć raz spotkały Ciebie takie święta BŻ ,które sprawią że choć przez jeden wieczór będziesz się z nich cieszyć. PS. W czasach szkolnych miałam taką koleżankę, której nie lubiłam i standardowo na wigilie klasową wszyscy składali sobie życzenia więc ja (jak zwykle szczera) mówię; nie lubię Ciebie ale wszystkiego najlepszego ;D

    Lubię to

  2. To co się z Tobą będzie działo jak zaczną puszczać „Last Christmas”? 😉
    Łączę się w bólu, bo nie jestem fanem świąt. A najbardziej nie jestem fanem ludzi, którzy dostają pierdolca z tej okazji. Mam to szczęście, że mój zespół choinki nie posiada, więc nie mam jej ani w domu, ani w pracy.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Też nigdy nie dostawałam prezentów pod choinkę jako dziecko, ale jakoś nie znienawidziłam świąt. Chyba dlatego, że już jako mała dziewczynka obiecałam sobie, że ja moim dzieciom jak je już będę miała, stworzę wspaniałe, prawdziwe święta …i słowa dotrzymałam 🙂

    Polubione przez 3 ludzi

  4. zgadzam się w milionie procent. nie znoszę świąt, a jak lub miast wsi i sklepów wkracza okres świąteczny, wszędzie są ozdoby, choinki i inne ustrojstwo, to mnie nerw łapie, powoli ale niezwykle skutecznie. i choć dostawałam prezenty pod choinkę jaki dziecko, to i tak świąt nie lubię, uważam , że są okresem zakłamania, wzajemnej oceny, autoreklamy i wirtualnego podkładania innym nogi. nawet wizja porozmawiania z którymś ze zwierząt w domu nie kręci aż tak. też każdorazowo postanawiam, że następnym razem wyjadę i tyle będą mnie widzieli, ale portfel plus uwarunkowania nie pozwalają mi na realizację tego postanowienia.

    Polubione przez 1 osoba

  5. Osobiście nie przepadam za świętami. Co roku ten sam schemat. Oklepane życzenia, kilka sztucznych uśmiechów, wysłuchiwanie jak to wszyscy życzą mi w końcu dobrego męża, udawanie, że zawsze marzyłam o fioletowych kabaretkach, piętnaście minut przy stole, a później każdy idzie w swoja stronę. I po świętach. Dobrze, ze przynajmniej później mogę się w spokoju napić. Już nie mogę się doczekać;)

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s