Zjebało się

Zawsze to samo. Radosna twórczość w mowie i piśmie.
Skakałam sobie z chmurki na chmurkę w radosnym uniesieniu, aż przyszła gówoburza. 
Zawiniłam, ale bez przesady. Oberwało mi się za moje opinie. Fakt faktem nie powinnam była się wypowiadać na temat ludzi, których nie znam. Na temat przyjaciół bliskiej mi osoby. Jednak to były luźne odczucia i wrażenia, które nie miały odzwierciedlenia w rzeczywistości. I osoba, która uczciwie doniosła, to doskonale rozumiała.

Mogłabym się kajać, przepraszać, błagać o wybaczenie, ale tego nie zrobię. Tu wkracza moja duma i mechanizm obronny w postaci ucieczki. Jestem gotowa zrezygnować nawet ze swojego szczęścia, niż słuchać słów w stylu -jak mogłaś?!! Ten zawód co do mojej osoby, ten żal, złość i próżnia ostatecznie. Jakbym była zła… a tego o mnie raczej powiedzieć nie można.

To wystarczająca kara dla mnie. Chociaż nie. Sama się ukaram dotkliwiej. 

Reklamy

17 thoughts on “Zjebało się

      1. Stało się, to się stało. Podtrzymywanie poczucia winy tylko zaszkodzi i… może doprowadzić do kolejnych tego typu sytuacji. I zamiast skakania po chmurkach, będzie skakanie po półkach skalnych w dół. Więc najlepiej o tym już zapomnieć. 😉

        Polubione przez 1 osoba

      2. Chodzi o to, że zrobiłam sobie wrogów i to nawet bez osobistej interakcji. Mój facet jest na mnie zły, a nawet gorzej, jest zawiedziony, a ja jestem za stara, żeby się tłumaczyć z plot.

        Lubię to

      3. To ich problem skoro są tacy nadwrażliwi, a wszystkich się nie uszczęśliwi. To też nie powód by samą siebie zamykać w klatce tego co wypada i nie wypada i pilnować się przed wypowiedzeniem. każdego słowa, bo ktoś doniesie (co to za totalitaryzm?) Sami święci zapewne nie są. 😉 A jeśli chodzi o faceta to mu to za jakiś czas przejdzie.

        Polubione przez 1 osoba

  1. hmm przyznam trochę nie rozumiem. wolisz „zrezygnować ze swojego szczęścia niż wysłuchiwać jak mogłaś”? to faktycznie jakiś masochizm. i jeszcze to karanie siebie..kompletnie nie rozumiem…
    nie bądź taka surowa dla siebie. wyciągnij rękę na zgodę – Zgoda buduje niezgoda rujnuje…

    Lubię to

      1. mechanizm obronny w postaci ucieczki niestety NICZEGO nie rozwiązuje.
        wydaje mi się że bardzo obawiasz się konfliktów.
        ale konflikty należą do życia, dobrze jest nauczyć się je rozwiązywać.
        a Ty widzę obrażasz się na cały świat. tak źle znosisz krytykę? wyjaśnij swoje racje, dlaczego tak myślałaś. zauważyłam że ludzie często nie chcą tłumaczyć swojego punktu widzenia. uważają że to ujma na honorze i że korona im z głowy spadnie. Przez to wychodzą na zarozumiałych buców.
        Tekst „jestem za stara żeby się tłumaczyć ” włóż na pawlacz i przystąp do rozmowy. Trzymam kciuki 🙂
        ps.a może nic się nie zepsuło? Twój facet jest tylko zawiedziony. No cóż, rozczarowania należą do życia. A Ty myślałaś że go nigdy nie rozczarujesz? To nierealne…Ale zawsze można wyciągnąć rękę na zgodę…

        Lubię to

      2. Więc po prostu schowaj swoją dume w kieszeń i przepros? Na pewno nie jest tak źle jak mogłoby się wydawać. Sama napisałaś że poniekąd z Twojej winy troche ta sytuacja. Zacznijcie od nowa z jego znajomymi 🙂 ludzie nie są pamiętliwi aż tak! 🙂

        Lubię to

      3. Nie, dziękuję. Niech sobie radzi z tym donoszący. Dobrze wiedział, że nie miałam złych intencji. Znał kontekst wypowiedzi.
        Na dodatek przekręcił moje słowa.
        Mój błąd polegał na tym, że w ogóle się wypowiedziałam. Za co przeprosiłam.

        Lubię to

  2. Jeśli ktoś chce to się dogada i zrozumie, pojmie, że każdy, tym bardziej ktoś tak bliski jak Ty dla niego ma prawo do swego zdania, opinii , a także do błędów. Zawsze powtarzam, że kocha się nie „za coś” ale „pomimo” , a o naszej wyjątkowości świadczy to, że jesteśmy ludźmi z wadami , że nie jesteśmy idealni. Idealnie nieidealni. Wierzę też, że relacje wyjątkowe, szczególne i te z „przeznaczenia” obronią się przed burzami bo warto. Tego Tobie i Wam życzę, dodając że nic na siłę , i że najważniejsze żebyś Ty sama czułą się w porządku ze sobą. Pozdrawiam 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  3. Wszystkim nie dogodzisz. Opinię na temat innych ludzi masz prawo mieć i ją wypowiadać (nie chodzi o obgadywanie, sienie plotek itp.). Nie wszyscy Cię muszą lubić, powiem więcej na pewno nie wszyscy Cię lubią. No i co z tego? Co Ci to robi ? Bo mnie osobiście już nic to nie robi, ale kiedyś cierpiałam z tego powodu. Zawsze chciałam być miła, dobra, lubiana…Nie da się i tyle i chociaż nie wiem jak się starałam to i tak zawsze coś komuś we mnie nie pasowało…No i całe szczęście! Dzięki temu teraz mam….przepraszam za słowo…wyjebane 🙂

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s