Słowem w K.

Jako, że jestem ze stycznia…

  1. Słowem w K.

Jeden raz do roku przytrafia się taki dzień,
że przyświeca Ci blask, który rzuca cień.
Cień na wszystko wokół, co stoi, leży i oddycha.
W ten dzień na zmartwienia możesz kichać.

Kiedy stoisz przed lustrem, nie myśl że robisz się stara,
myśl że zyskałaś pewność siebie i że jesteś dojrzała!

Kiedy łapiesz za piwo, nie myśl że nadużywasz alkoholu,
myśl że sięgasz za magiczny specyfik na poprawę humoru!

Kiedy sama siedzisz w kącie i chcesz otworzyć wino,
pamiętaj że to chwilowe, bo jesteś wspaniałą dziewczyną!

Kiedy dopada Cię depresja i przerażona nie wiesz co to będzie,
zapewniam, wszystko się ułoży, nim ksiądz zdąży przyjść po kolędzie 😛

Niech droga do celu, którą sobie obierzesz, Cię nie znudzi!
Spełniaj marzenia, bądź zdrowa i uważaj na ludzi!

PS

A tak poza tym, to sobie myślę, że skoro jesteś ze stycznia…
To musisz być pyszna!          …

View original post 46 słów więcej

Reklamy

7 thoughts on “Słowem w K.

  1. No, dobrze, tekst – krótki felieton – Słowem w K. Powiedzmy-Kura nioska optymizmu na początek roku. Okay. Ale dzisiaj jest trzynasty dzień stycznia i piątek. Też będzie dobrze? Przesądny jestem. Dobrze, przyjmując konwencję Autorki tekstu. Też jestem ze stycznia, Wodnikiem. Bardzo dobrze! Czuję się przekonany. Słowem w K. Ale…

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s